Zaczynamy bitwę technologiczną.

Często słyszę że NFC wyprze kody QR. Czy rzeczywiście tak będzie ?

Zacznijmy od opisu technicznego obu technologii.

Pierwsza z nich NFC (Near Field Communication) – (ang.)  komunikacja bliskiego zasięgu.

Nowość ? Nie. To proste rozwinięcie dawno używanego standardu ISO/IEC 14443, czyli znane nam karty zbliżeniowe, i to nie tylko sławne paypass, ale wszelkie karty identyfikacyjne służące do otwierania zamków w strefach zamkniętych. Więc mamy urządzenie  łączące w sobie nadajnik i odbiornik w jednym. Urządzenia NFC mają zasięg do 20 cm, i w tym zasięgu mogą komunikować się zarówno z kartami i czytnikami działającymi w standardzie ISO/IEC 14443, jak również z innymi urządzeniami NFC, czyli innymi smartphonami.

Tryby pracy pasywny, w którym jedno urządzenie jest nadajnikiem a drugie zainicjowane przez pole elektromagnetyczne jest odbiornikiem.

Tryb aktywny, oba urządzenia nadają i odbierają naprzemiennie.

Przebrnęliśmy przez pierwszą specyfikację techniczną. Teraz czas na kody QR.

Kody QR – (ang.) Quick Response, dwuwymiarowy, matrycowy, kwadratowy kod kreskowy.

Budowa kodu umożliwia zapisanie 7089 znaków numerycznych (w wersji 2 kodu ).

Dopuszczalne wymiary kodu wynoszą 21×21 modułów do 177×177 modułów drobne (w sumie istnieje czterdzieści dopuszczalnych wielkości (wersji)). Specyfikacja dopuszcza połączenie do 16 kodów celem zapisania większej ilości informacji.

Zatem mamy potężne narządzie do przesyłania informacji,ograniczone jedynie polem widzenia smartphona.

Technologiczne opisy mamy już za sobą. Już na pierwszy rzut oka widać że obie technologie są przystosowane do wykorzystania w technologiach mobilnych jako nośniki informacji. Na tym jednak cechy wspólne się kończą.

NFC ma poważne ograniczenie – zasięg do 20 cm. Wyobraźmy sobie tablicę reklamową z produktami zasianą nadajnikami NFC. Musiała by być niezmiernie długa ( promień 20 cm ) powoduje że nadajniki musiały by być oddalone od siebie o co najmniej 40 cm aby uniknąć zakłóceń. Wszystkie produkty musiały by być w zasięgu ręki skanującego. Ciekawie wyglądał by człowiek skanujący bilbord  . No ta technologia ewidentnie nie może spełniać funkcji outdoorowej z komunikacją wizualną na większe odległości. Jestem przekonany że NFC doskonale sprawdzi się z funkcjami związanymi z zakupami indywidualnymi. Czyli płacimy przez komórkę a nie paypass. Z pewnością NFC może wyprzeć pojedyncze płatności kodem QR.

QR kody natomiast doskonale sprawdzają się jako nośniki informacji outdoorowej. Kody mogą być obok siebie co doskonale sprawdza się jako np. narzędzie do skanowania produktów do list zakupów. Nie są ograniczone zasięgiem, jedynie widocznością, co pozwala na stosowanie na wysoko umieszczonych bilbordach. Kody pozwalają na dużą elastyczność przesyłanej informacji. Może to być tekst jak i adres URL. Kody nie muszą być czarno białe. System korekcji pozwala na umieszczenie w nich grafik, nakładanie kolorów formując formę plastyczną kodu.

Mam nadzieję iż tym artykułem pokazałem że obie technologie się nie wykluczają i nie ma możliwości , aby jedna wyparła drugą. Obie uzupełniają się na polu przesyłu informacji w technologiach mobilnych. Są to technologie, które będą współistnieć ze sobą, bynajmniej do czasu, kiedy zaczniemy zastanawiać się nad bezpieczeństwem związanym z tymi technologiami, bo każda z nich stwarza niebezpieczeństwo. Moim zdaniem zdecydowanie bardziej niebezpieczna jest technologia NFC, ale to pokaże czas.