W dzisiejszych czasach potencjalni konsumenci atakowani są reklamą produktów na każdym niemal kroku.

Wstaję rano, włączam informacje i co ? …. reklama. Niestety jest ich tak dużo że mało co z nich pamiętam. Denerwujące jest w nich to że ciągle się powtarzają w natężeniu, którego człowiek nie jest w stanie wytrzymać. Wyłączam telewizor. Chciałem pooglądać wiadomości i pogody a niestety to reklamodajnia.

Włączam radio, tu słyszę wiadomości, dżingle, i reklamy. W radiu jakoś znośniej. Ale po dłuższym zastanowieniu …. Przekaz werbalny to tylko ułamek tego co człowiek odbiera, interpretuje i zapamiętuje.  Reklamowali jakiś koncert, nie zapamiętałem jaki i nie mogę cofnąć tej informacji, wychodzę nie mam czasu czekać.

Wychodzę z domu i jadę do pracy, po drodze mijam nieme bilbordy, krzykliwe telebimy. Nie wiem ile ich minąłem. Nie zwracam już na nie uwagi.

W pracy przeglądam fan page wielu firm i ludzi. Średnio 70% użytkowników nie pamięta ostatnio odwiedzonego profilu na FB.

Powyższe formy reklam wyglądają imponująco na słupkach. Reklama dotarła do milionów odbiorców. Tylko pozostaje pytanie, którego większość managerów boi się zadać głośno.

„I co z tego ?”. Jak się to przełoży na realną sprzedaż ?

Wiem że łatwo powiedzieć , że sprzedaż to już nie dział PR i Reklamy. To sprzedawcy nie potrafią wywiązać się z planów, itd…

Niestety to nie jest prawda. Po oglądnięciu reklamy niewiele osób będzie koniecznie chciało posiadać dany wyrób tej konkretnej firmy. Czy np. lokowane samochody w serialach. Czy te z zaklejonymi znaczkami nie zwracają uwagi bardziej ? Nie rozpoznamy ich ?.

Marketing i PR zapomniał że bezpowrotnie odeszły czasy pierwszych reklam. Do dziś pamiętam dwie. Pierwsza proszku preria 🙂 . gdzie w rytm melodii z Bonanzy słychać było słowa piosenki”.. Tata ma kaca mama ma proszek Preria …”, lub „..Zestaw do odbioru telewizji satelitarnej firmy …”. „.. Dłuższe życie każdej pralki to …..” itd. Każdy ma jakieś swoje reklamy które zapamiętał.

Zastanówmy się chwilę. Co spowodowało że pamiętamy je do dzisiaj.

Były czymś nowym, nie było natłoku różnych reklam, identyfikowaliśmy się z nimi, nie były nachalne?.

Jaka forma przekazu spełnia między innymi te założenia ?

Jest dostępna cały czas bez względu na porę.

Nie narzuca się

Jest przydatna

Identyfikuje produkt lub markę

Nie wymaga bycia w określonym miejscu i czasie

To Gra lub Aplikacja Mobilna.

Podam przykład aplikacji Haribo Colorado, jako przejaw dobrze wykonanej pracy developmentu i PR.

Celem akcji było wprowadzenie nowego rodzaju żelków na rynek niemiecki.

Środkiem do realizacji Gra mobilna.

Gra polegała na prostym układaniu żelków jeden na drugim w różnych sceneriach z wykorzystaniem fizyki, wiatru i akcelerometru do ustalania położenia telefonu.

Ilość pobrań w Niemczech: blisko 1 milion

Teraz analiza:

Koszt wykonania – mniejszy niż się większości wydaje 🙂

Co dajemy – aplikację która dostarcza doskonałej zabawy dla dzieci w określonym wieku. Grę która pozwala na bezpośrednią identyfikację z marką i produktem.

Grę w którą dziecko może grać kiedy chce, gdzie chce i ile rodzice pozwolą.

Pytanie: Jeżeli dziecko wejdzie do sklepu ze słodyczami, jakie żelki wybierze ?

Prosta odpowiedź. Haribo

Tym samym klient uzyskał blisko 1 mln dzieciaków przywiązanych do jego i tylko jego produktów. Dał im możliwość obcowania z grą, a tym samym z bezpośrednią reklamą podaną w nieco inny sposób.

Ważnym jest tutaj koncept samej grywalności, grafiki i usability. Ważne żeby gra była wyzwaniem. Chodzi przecież o to żeby w nią grać, a nie wygrać. Nie możne być zbyt trudna. ( Zasada 3 razy ). Ale banalność też odrzuca.

Nie może być nachalna i trzeba pamiętać jaki Target ma obsługiwać.

Jeżeli planujecie kampanię PR produktu lub marki, zastanówcie się przez chwilę na czym tak naprawdę zależy waszym klientom.

Na efektowności czy efektywności. Na tym żeby wykresy ładnie wyglądały, czy żeby odnieść założone cele identyfikacyjne i sprzedażowe. Dziś liczba like’ów o niczym nie świadczy i nie przenosi się w bezpośredni sposób na markę i produkty. Jeżeli chcecie przekonać konsumenta, to musicie być jego przyjacielem, obcować z nim. Wtedy macie szansę na to że będzie szukał waszych produktów i je kupi, bo im zaufał i się z nimi zidentyfikował.